2004: Dzień otwarty Gimnazjum 11

To był nasz pierwszy występ przed szkolną publicznością. Na dniach otwartych gimnazjum zaprezentowaliśmy scenkę, przygotowywaną już od wielu miesięcy. Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby „Wesołą klasę” (scenariusz został złożony z wierszy Jana Brzechwy) pokazać publiczności. Aktorzy grali żywiołowo i wszyscy zapewne zapamiętają, że w czasie premiery pierwszej scenki na nowej scenie w świetlicy spadła zasłona z napisem „Gimnazjum 11” odsłaniając obraz będący metaforą wiedzy, sztuki i kultury. Opiekun świetlicy i reżyser całej ceremonii dni otwartych pan A. Musiałowski uznał to za dobry chrzest bojowy nowej sceny.

Koło teatralne, założone i prowadzone przez pana Ireneusza Skubickiego (od 2006 roku pod nazwą Paradox 21) powstało jesienią 2003 roku. Na samym początku pracowaliśmy nad scenariuszem do „Czerwonego Kapturka”, ale ostatecznie nie zrealizowaliśmy tego. Pan Irek znalazł scenariusz o klasie, która chcąc uniknąć pytania na lekcji, ciągle zagaduje nauczyciela niestworzonymi historyjkami, na które składały się znane wiersze Jana Brzechwy. Przedstawienie „Wesoła klasa” było pierwszym, z którym wystąpiliśmy na scenie od momentu powstania naszego koła teatralnego (jesień 2003). Za wyjątkiem Mateusza z klasy 1a gimnazjum (w roli Nauczyciela) wszyscy aktorzy, grający uczniów, pochodzili z klasy 6a: Paulina, Pamela, Magda, Beata, Marta, Aga, Michał, Karol. To była nasza premiera i jednocześnie premiera szkolnej sceny w świetlicy, z gotowym podestem, ale jeszcze bez kurtyny. Wszystko odbywało się w sobotę, podczas Dni Otwartych Gimnazjum nr 11. My wystąpiliśmy w tzw. części artystycznej, podczas której zaprezentował się także zespół wokalny OK prowadzony przez panią Magdę J. Pod koniec przedstawienia, Marta wypowiada z całą mocą kwestię „Jeden nawet pękł ze złości!”, tupie z całej siły nogą, a widzowie obserwują urywającą się zasłonę. Część aktorów zachowała zimną krew, grała dalej nie zważając na nieoczekiwany obrót wydarzeń, część nie dała rady i uległa rozproszeniu (śmiech Agnieszki w trakcie wypowiadania swojej kwestii). Zasłona przez jakiś czas się utrzymywała, opuściła się jeszcze mocniej w trakcie, gdy aktorzy kłaniali się. Co ciekawe, niektórzy pytali wprost czy to był efekt zamierzony, co znaczyło, że młodzi aktorzy udźwignęli ciężar tej niecodziennej sytuacji. Przedstawienie trwało niecałe 10 minut. Całość sfilmowała Klaudia.

Archiwalne komentarze:

xmartuska dnia 27.07.2007
Zasłona niewątpliwie była świetna ^^