
autor: M. Niklas
zdjęcia: wszyscy
Nie ma to jak Paradoxowa wigilia, z takiego założenia wyszliśmy Ja, IS, ANIA D., i ANIA S. Czasu było mało bo w piątek pomysł by ogłoszony i dopiero w poniedziałek wszyscy zainteresowani dostali info o wtorkowej wigili. Każdy miał coś przynieść, zadania zostały rozdzielone, a więc do roboty. Anki udekorowały gabinet (C10) a ja czuwałem nad sytuacją. We wtorek po wszystkiech zakończonych jasełkach, klasowych spotkaniach itp. wszyscy zaproszeni plus osoby, które się doczepiły, wpadły do nas. Gabrysia wraz ze mną pokierowała pracami remontowymi w tym wypaku oznaczało to rozstawienie stołów plus wszelakiego jedzenia. Przy czajniku czuwała Marysia i Sara. Reszta przeszkadzała bądź pomagała. Kiedy już herbatka była zaparzona, ciasto pokrojone, a mandarynki i banany wyłożone na talerze, mogliśmy rozpocząc wigilię. Oczywiście po życzeniach jak to paradox musieliśmy się sfotografować…. i tu oczywiście nie było mowy o jednym zdjęciu, fotek powstała cała seria. Po zdjęciach zainteresowania przystąpili do konsumpcji potrwa oraz słodyczy. Wigilia przebiegła w super atmosferze , wygłupom i fajnym chwilom nie było końca… Dziękuję od siebie Is-owi za poparcie mojego pomysłu, za czajniczek i herbatkę oraz CUKIER. Asi wspólnie za pomoc, a reszcie za obecność oraz „dary” na stół. Niestety Paradox w tym roku nie przygotowuje jasełek, ale już teraz zaczynamy przygotowania do PRO ARTE. Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku (proszę wrócić trzeźwym do szkoły)





